Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider

mcs lefta mcs 01a msc 02a mcs 03a mcs 04mcs right

Wyga i przyjaciele na Liswarcie 2017

 Cieszymy się, że w końcu możemy napisać kilka słów o rzece innej niż wiele razy opisywana  Mała Panew ;)  Chociaż nie można tej rzece nic ująć, to jednak pływając na niej kilkanaście razy w roku, można się już trochę znudzić. Liswarta była miłą odskocznią od często przez nas odwiedzanej Panwi.

 

Zachwycająca czystością wody i dzikością przyrody, na nowo obudziła w nas chęć promowania jej szlaku. Przepiękne krajobrazy, meandry i jazy, a także stare młyny, spiętrzenia i powalone drzewa sprawiły, że można ją uznać za rzekę niezwykle ciekawą i różnorodną.  Wszystko za sprawą grupy żeglarzy (i nie tylko) z Klubu Żeglarskiego  „Wyga” z Tychów, którzy wybrali ofertę imprezy właśnie na Liswarcie. Z niektórymi uczestnikami spotkaliśmy się już w piątek na polu biwakowym „U Krecika” w Zawadach. Szybkie rozstawienie namiotów i podpięcie przyczep kempingowych i można było rozpocząć integrację w małym gronie. Nazajutrz dojechali pozostali.  Po krótkim przywitaniu i omówieniu programu spływu - wodowanie kajaków. Pierwszy etap spływu odbywał się na odcinku Danków – Zawady i miał ok 14 km. Po drodze były dwie przenoski i kilka postojów na odpoczynek. Idealny etap na rozruszanie. Pogoda dopisała i pomimo późnego startu dopłynęliśmy na metę ok.godz.17.00, gdzie czekał na nas gorący poczęstunek w postaci żurku i dań grillowych; karczek, kiełbasa, kaszanka. Krótki odpoczynek i o 20.00 rozpoczęliśmy integrację przy ognisku - tym razem już w komplecie. Kolacja w postaci dzika pieczonego z dodatkami, była miłą odmianą od codziennego jadłospisu ;)  Rozmowom nie było końca. Śpiewy i śmiechy jeszcze długo niosły się echem. Rano, wszyscy stawili się na zbiórkę do startu w drugim etapie (choć co poniektórzy trochę słabi i/lub niewyspani). Odcinek Zawady-Kule miał ok.18 km i może trochę wolniej niż dnia poprzedniego, ale dotarliśmy na metę do Dworku Myśliwskiego w Kulach. Pogoda dopisała i humory również. Po ciepłym poczęstunku, opaleni i może trochę zmęczeni uczestnicy, wyruszyli w drogę powrotną do domów.

Była to druga kajakowa impreza organizowana dla tego Klubu. Z całą stanowczością stwierdzamy, że ludzie wody powinni się trzymać razem J Przyjazna atmosfera, luźne podejście jak i jednomyślność w wielu tematach sprawia, że chce się z takimi grupami pływać, zarażać pasją kajakarstwa i po prostu z nimi być!!! Niezmiernie miło jest przebywać w towarzystwie osób o podobnym podejściu do życia i bardzo sympatycznym usposobieniu. Mamy nadzieję, że jeszcze niejeden raz spotkamy się gdzieś na wodzie!!! Nie ważne, czy w kajaku, czy może w końcu my skusimy się na żagle?! Ważne, by móc kolejny raz spędzić czas wspólnie i wymienić się doświadczeniami i przygodami związanymi z życiem wodniaka J Pozdrawiamy serdecznie i jeszcze raz dziękujemy, że byliście z nami J

 

 

Miłosz Witkowski:

Ewelina Witkowska:

+48 609 732 333

+48 609 355 460

 

Przedsiębiorstwo Turystyczno-Rekreacyjne
ANDARGO Miłosz Witkowski
ul. Kolejowa 7/1/6
44-120 Pyskowice